Nie wiem czy temat będzie się cieszył powodzeniem (choć mam taką nadzieję), jakkolwiek chciałabym, aby to miejsce było często odwiedzane przez osoby, które fascynują się zwierzętami (w szczególności psami).
Podzielmy się doświadczeniami w wychowywaniu naszych podopiecznych, powklejajmy ich zabawne fotki, przedstawmy ciekawe anegdoty, obalmy stereotypy, które prześladują poszczególne rasy.
Zaczynając od siebie wspomnę tylko, iż tak jak widać w podpisie jestem szczęśliwą właścicielką 2 narwanych psiaków, które miewają niezwykle szalone pomysły
Moje łobuzy na pewno chciałyby bliżej poznać Twojego kota :)
,,Kot" to ulubione słowo Salusa. Reaguje na nie tak, jak spragniony człowiek na wodę.
Pamiętam taką zabawną (?) sytuację- kilka miesięcy temu wychodząc z domu zauważyłam, że Salus (ten większy) trzyma coś brązowo-rudego w pysku i strasznie się z tego powodu cieszy.
W pierwszej chwili przez głowę przemknęła mi makabryczna myśl, że dorwał on mojego drugiego psa (już niestety nieżyjącego jamnika) i po prostu zagryzł.
Jednak, gdy podeszłam do niego bliżej okazało się, że ofiarą padł rasowy kot moich sąsiadów...
Oczywiście, nad ranem słyszałam przeraźliwe miauczenie jakiegoś kota, ale do głowy mi nie przyszło, że rano zobaczę na podwórku trupa.
Oczywiście trzeba było urządzić szybki pogrzeb, jednocześnie mając na uwadze to, aby sąsiedzi nie zorientowali się w tej sytuacji.
Od tamtej pory żaden kot nie pojawił się na mojej posesji.
Jaki morał wypływa z tej opowieści? Gdyby kot przeczytał tabliczkę z napisem ,,Uwaga zły pies" na pewno wcinałby w tej chwili Whiskas...
Generalnie ta rasa uwielbia wszelkie ptactwo oraz koty- w negatywnym znaczeniu tego słowa.
To musisz być groźna skoro Twoje psy są tak żądne krwi Nie wnikam zresztą;) No mój kot radzi sobie przeważnie z napastnikiem typu pies
Poza tym Twoje pupile nie chodzą raczej po drzewach:) Chyba, że jest inaczej?
P.S. A co do tego rudego kota to musiał być bardzo wyliniały skoro dał się złapać
Ostatnio edytowane przez Mr_Sound ; 22-10-09 o 18:02
Moje akurat nie potrafią chodzić po drzewach, ale widziałam kiedyś psa, który wspinał się po płocie. Przyznam szczerze- zatkało mnie...
Jeśli zaś chodzi o drapieżne zachowanie moich psiaków to one z natury są łagodne. W sytuacji zagrożenia potrafią obronić nie tylko siebie, ale i właściciela.
Podejrzewam, że Salus chciał się z tym kotem pobawić, jednak tamten opacznie zrozumiał jego zamiary i zaatakował go pazurami, a takiej zniewagi mój pies nie odpuści.
Tak dla przykładu, aby potwierdzić moje słowa odnośnie łagodności Salusa wklejam filmik, na którym widać, jak Helka znęca się nad swoim przyszywanym tatusiem.
Dodam, że jestem pełna podziwu dla Salusa, który zaakceptował obce szczenię i wychował, jak swoje.
Witaj na Sdcv.pl! - Najlepszym forum komputerowym! Zarejestruj się, a gdy tylko aktywujesz swoje konto, będziesz miał(a) pełny dostęp do zawartości forum!
Nowe znajomości i ciekawe dyskusje, są na wyciągnięcie ręki !